Wcześniej gadałam sobie tu

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą złość. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą złość. Pokaż wszystkie posty

piątek, 2 października 2015

Rodzina najważniejsza!




- A ja słyszała…
- Mówi się „słyszałam”.
- A ja słyszała, że
pan Prezydent czujny jest. O mały włos nowa Ustawa o uzgodnieniu płci weszłaby w życie. Co by to było! Jasny gwint! Wszyscy byśmy musieli zmieniać płeć!
- No co ty gadasz? Jak wszyscy?! Przecież Ustawa miała dotyczyć tylko osób transseksualnych.
- Nie wszyscy??? No ja myślała, że to obowiązkowe będzie.
- No co ty! Tylko Ci, którzy chcieliby żyć w zgodzie z sobą, których tożsamość płciowa różni się od cielesnej.
- Ale nawet jak to nie miało być obowiązkowe to i tak dobrze, że Prezydent zawetował.
- No wiesz … Ludziom transpłciowym i tak jest bardzo trudno żyć …
- A niby czemu państwo ma ułatwiać ludziom życie?
- Chociażby po to, by oszczędzić im dodatkowych upokorzeń.
- Eee tam! Tak jak było dotąd było bardzo fajnie. Jak ktoś, z racji swojej transpłciowości od lat nie widywał swoich rodziców, to przynajmniej w sądzie mógł się z nimi spotkać, pozywając ich o zmianę aktu urodzenia.
Rodzina najważniejsza.

sobota, 8 sierpnia 2015

Facet taki...

Dowcipny, trzeba przyznać. Zadziwiający, trzeba przyznać. Przerażający, trzeba przyznać. Cezary Pazura.
http://www.fronda.pl/a/pazura-niech-kosciol-mi-mowi-kto-jest-dobry-a-kto-zly,55164.html
 Nie chce oceniać tworzonego wizerunku w zestawie z doniesieniami o prywatnym życiu Cezarego Pazury. To jego świat i jego sprawa. Oraz jego najbliższych. Byłych i obecnych. 
Natomiast jest osobą publiczną i dla publicznego czasopisma wypowiada słowa, które mogą kształtować opinie i poglądy przeciętnych ludzi. Zwykły człowiek lubi pana Czarka, więc bez zastanowienia przyjmuje, że to, co on mówi jest słuszne. Odruch taki. 
W tym odruchu, skoro może taki fajny facet, to mogę i ja nie próbować wyrobić sobie swojego zdania. Pójdę do swojego księdza dowiedzieć się co mam myśleć. Oczywiście nie chodzi o moralne dylematy, które każdy ma w życiu osobistym, bo jak pokazują statystyki, zwykły człowiek niezbyt często stosuje się do nakazów swojej wiary. Ale w kwestiach społeczno-politycznych?
"A ja wręcz wymagam od Kościoła, do którego chodzę, żeby mi ksiądz powiedział, czy w swoim widzeniu świata mam rację, czy nie - powiedział aktor. - A ponieważ polityka jest elementem, który ma istotny wpływ na moje życie, nie wyobrażam sobie, żeby ksiądz miał nie dać mi wskazówki, który człowiek jego zdaniem jest dobry, a który zły".
Trudno oprzeć się przekonaniu, że nie wysilamy się, by wyrobić sobie własne zdanie. Idziemy po "gotowce". Do tego, by się nie nachodzić, do najbliższego miejsca. A we wsi może nie być kiosku z gazetami, dostawcy TV i Internetu, ale kościół na pewno jest.