Koniec roku prowokuje podsumowania. Początek nowego sprzyja nadziei, składaniu obietnic i planowaniu. Jedni chcą schudnąć, inni nauczyć się obcego języka, a jeszcze inni znaleźć miłość.
A ja mam w planie zaopiekować się sobą.
Za każdym razem, gdy poczuję, że traktuję coś zbyt poważnie albo będę miała poczucie bezsilności albo obezwładni mnie strach przywołam w pamięci obraz Bardzo Ważnego Człowieka. Opowiem Mu co czuję, co mnie trapi, co dręczy. Będę opowiadać i patrzeć Mu w oczy aż dostrzegę, że Bardzo Ważny Człowiek uśmiecha się, a może nawet śmieje do rozpuku. Bardzo Ważny Człowiek lubił się śmiać i miał wielkie poczucie humoru. Będę się śmiać razem z Nim ze swojego strachu i obaw.
Nigdy nie będę patrzyć tam, gdzie nie chcę dojść. I nie będę martwić się rzeczami, których nie wiem, a które tylko sobie wyobrażam.
Będę troszczyć się o siebie, bo nikt nie zrobi tego lepiej. Będę myśleć o sobie bez poczucia winy, że mogłabym ten czas lepiej wykorzystać myśląc o innych. Czasem zadam sobie pytanie: co mogę zrobić w tej chwili dla siebie, by czuć się dobrze?
I zabiorę się w jakieś miejsca, w których nigdy nie byłam, by zobaczyć jak tam jest.
Dobrego roku, Zante.
Uaktualnienie:
Jak nie będę sobie wyobrażać chwil, dni, zdarzeń czyli nie będę mieć oczekiwań wobec innych to potem nie będzie mi przykro.
Lubię poczytać i często komentuję. No muszę, bo się uduszę. Też tak czasem macie? Wcześniej,trochę inaczej, gadałam tu: http://ajaslyszala.blox.pl/html
środa, 30 grudnia 2015
poniedziałek, 28 grudnia 2015
Bo ja, proszę Państwa, podsłuchuję.
- Słuchaj, a z tym trybunałem, to czemu tak wrzeszczą? Co za różnica?
Starszy pan odwrócił się do małżonki i wręcz wysyczał:
- Jak to co za różnica?
- No nas to nie dotyczy jak tam ten trybunał działa - odpowiedziała niezrażona kobieta.
- Taaaak? Tak ci się wydajeee? - Starszy pan wyraźnie podniósł głos - Jak te pisdy zaczną wydawać państwowe pieniądze to ich w końcu zabraknie. To sobie uchwalą, że nie możesz własnych pieniędzy z bankomatu wypłacić albo tylko trochę, tak jak było w Grecji! I co zrobisz??
- Józuś, no czegoś takiego nie mogą przecież zrobić - Starsza pani uśmiechnęła się do męża z politowaniem.
- Taaak?? - Pan Józuś zrobił się lekko czerwony na twarzy - A kto im zabroni?
- No chyba jest jakieś prawo, Józuś, prawda? - Starsza pani nie zrażała się narastającym zdenerwowaniem męża.
- Kobieto! Jakie prawo? Jak sobie uchwalą, że nie możesz brać swoich pieniędzy, to obronić by cię mógł tylko trybunał. Ale trybunału nie ma, rozumiesz?? Możesz sobie do niego pisać, ale nie dożyjesz tego wyroku!
- Eeeeeee, to masz rację, że ten trybunał ważna rzecz.
Starsza pani zamilkła. Ewidentnie Józuś ją przekonał.
Naszła mnie refleksja, że gdyby było więcej takich Józusiów wśród najstarszego pokolenia, to może do twardego elektoratu PiS coś by dotarło. Byle mówili głośno i nie tylko w kolejce do kiosku.
sobota, 19 grudnia 2015
środa, 2 grudnia 2015
Pytania takie ...
Mam pytania. Naprawdę niezaczepne, nieprowokacyjne. Zwyczajne i neutralne. Do tego nie będę z żadną odpowiedzią polemizować. Bo chcę zrozumieć to, co się wokół dzieje, co dzieje się w Sejmie, co dzieje się w naszym kraju.
Swoje pytanie kieruję do wyborców Prawa i Sprawiedliwości:
Czy spodziewaliście się tego, co dziś się dzieje, czy o to Wam chodziło? A może inaczej wyobrażaliście sobie sposób sprawowania władzy przez PiS? A może w ogóle nie rozpatrywaliście kwestii ustrojowych, funkcjonowania państwa i jego instytucji, a skupiliście się na kwestiach społecznych, obywatelskich?
Nie mogę zadać tych pytań nikomu, kogo bezpośrednio znam, bo
nikt z moich znajomych na Prawo i Sprawiedliwość nie głosował albo nie chce się
do tego przyznać.
FB nie daje zbyt dużej anonimowości. Stąd może znajdą się
osoby, które zechcą na pytania odpowiedzieć na moim blogu. Odblokowałam
możliwość dodawania komentarzy także dla osób niezalogowanych czyli anonimowo.
Subskrybuj:
Posty (Atom)